Sprawa wyglądała mniej więcej…

Sprawa wyglądała mniej więcej tak:
Z powodu wykrycia ognisk afrykańskiego pomoru świń w kilku miejscowościach,na terenie naszego kraju farmerzy musieli wybić łącznie kilkadziesiąt tysięcy świń. Rząd nie ogłosił klęski zatem farmerzy nie mogli liczyć na odszkodowania za zabite świnie. Ale żeby nie było tak źle rządzący dogadali się z farmerami że przerobią ich zabite świnie ,na konserwy,które trafią do więźniów,oraz uwaga stołówek WOJSKOWYCH Przeróbki skarżonego mięsa podjęła się firma wędliniarska na S, a kończąca na W. Przez przypadek dowiedzieli się o tym kucharze wojskowych stołówek i po przekazaniu informacji kolegom wybuchł ostry sprzeciw z strony wojskowych,który nie wiem jak się zakończył. Może ktoś z was ma jakieś informacje na ten temat?
Pierwsze pytanie nasuwa się samo. Czy żołnierze ,którzy teoretycznie mają zapewnić nam bezpieczeństwo zasługują na taki brak szacunku i traktowanie ,na równi z więźniami ? Pozdrawiam wszystkich nieagresywnych wykopków i dziękuję za zainteresowanie.
#polska #wojsko #korupcja #mirkolisty