Mogę z całą…

Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że na zajmowanym stanowisku płk Kukliński mógł znać przede wszystkim plany rozwoju Wojska Polskiego i przygotowania obszaru kraju jako części tzw. teatru działań wojennych (TDW), a więc główne szlaki komunikacyjne i ważne obiekty, których niszczenie bronią jądrową mogło być dla przeciwnika opłacalne. Dotyczyło to nie tylko elementów ówczesnej, wielowarstwowej polskiej „tarczy antyrakietowej” (OPK – obrony powietrznej kraju), ale również wielu innych obiektów o znaczeniu strategicznym. Kukliński mógł zatem także znać lokalizację stanowisk kierowania państwem i dowodzenia siłami zbrojnymi, Kukliński mógł zatem także znać lokalizację stanowisk kierowania państwem i dowodzenia siłami zbrojnymi, przepraw na szerokich przeszkodach wodnych, rejonów przeładunkowych, a także składów rakiet, bomb, amunicji, paliw i innych podobnych obiektów.

Franciszek Puchała, Przegląd historyczno-wojskowy nr 4/2012.

Do dokumentów planowania operacyjnego czasu „W” opracowywanych w Sztabie Generalnym SZ ZSRR miała dopuszczenie tylko bardzo wąska grupa marszałków i generałów radzieckich, a nie mieli takich dopuszczeń przedstawiciele armii sojuszniczych, włącznie z ministrami obrony narodowej i szefami sztabów generalnych. Płk Kukliński nigdy tych dokumentów nie mógł widzieć. Jeśli ktoś tak twierdzi, to znaczy, że nie poznał zasad tworzących system radziecki w tej dziedzinie. W tym względzie naprawdę nie znano się na żartach.

Julian Babula, Służba Pułkownika Kuklińskiego w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Refleksje, wątpliwości i pytania.

#neuropa #4konserwy #historia #wojsko #wojskopolskie #kuklinski #zdrajca