Ja nie wiem gdzie jest ta…

Ja nie wiem gdzie jest ta dobra zmiana, ale na pewno nie w wojsku. Jestem adiutantem jednego generała i dziś byliśmy na inspekcji w kompanii na podlasiu. Razem z majorem zapakowaliśmy się w samochód i jedziemy. Dojechaliśmy do koszar, wjeżdżamy na teren jednostki i widzimy jak biegnie do nas dowódca warty z resztą patałachów xd Oczywiście mundury ujebane, szereg niewyrównany a na dodatek wszyscy zarośnięci jak małpy w zoo xd Generał tak się wkurwił, że zrobił się cały czerwony i kazał zapisać nazwisko dowódcy, żeby potem móc go zjebać, a majorowi kazał zmienić całą wartę xd Dobra chuj, jedziemy dalej. Wchodzimy do środka i spotykamy podoficera dyżurnego który akurat moczył nogę i oglądał netflixa. Generał zaszedł go od tyłu i trzepnął w głowę. Kapral wstał i krzyknął: zaraz ci zajebie, po czym spojrzał na nas i prawie sie zesrał.

Generał zrobił sie fioletowy, a kapral blady jak ściana. Zamelduj się kurwa! A ten zaczął się jąkać pa-pa-panie generale me-me-melduje się kapral be-be-be… -Beksa lala, kurwa? Wtrącił wkurwiony major. Dobra szkoda czasu na tego idiotę, którędy do dowódcy jednostki panie majorze?

Wchodzimy do gabinetu, i major mówi, że kapitan ma urlop który ten zatwierdził, a zastępcą jest jego porucznik. Którego kurwa nie ma. Na kompanii o w pół do 11 xd. Ja pierdole Generał przybrał barwę fioletową i kazał zawołać pierwszego żołnierza jakiego znajdziemy. Całe szczęście, ze znalazłem jakiegoś ogarniętego szeregowca. Generał wypytał go o wszystko, uzbrojenie, park maszynowy, stan osobowy, nawet o to co jedli wczoraj na kolacje xd. Chłopak na wszystko odpowiadał jakby wyuczył się tego dzień wcześniej, więc generał powoli zaczął schodzić do normalnego koloru twarzy. Powiedział, że ma dostać premię, a najlepiej awans na kaprala, a tego podoficera wyjebać na zbity pysk.

W końcu o 11 zjawił się skacowany porucznik, idiota zaraz po szkółce leśnej xd. Generał kazał odejść szeregowemu dodając pod nosem, że na tej kompanii jakieś wariactwo skoro dół jest bardziej ogarnięty od góry. Nie słuchał już nawet pierdolenia porucznika tylko kazał mu zrobić alarm kompanii zeby oficjalnie zobaczyć jaki tu burdel. Dobra, syrena zawyła, wszyscy wybiegają na plac i formują w miarę równe grupy. Po tym co widzieliśmy, można powiedzieć, że nie było źle. Do czasu. W trakcie opierdalania porucznika za stan kompanii z kantyny wyleciał najebany sierżant który do rana opijał narodziny syna. Zaczął latać po placu udając, ze jest tupolewem xd

Generał zrobił się niebieski, kazał zamknąć całą kadrę od kaprala wzwyż w karcerze, a majorowi wyznaczyć tego szeregowca na dowódcę do czasu powrotu kapitana z odwołanego w trybie natychmiastowym urlopu. Po wszystkim wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy jak najdalej od tego cyrku.

pokaż spoiler #bekazpisu #dobrazmiana #wojsko #podlasie #pis #heheszki #bekazpodludzi