#film #wojna #afganistan…

#film #wojna #afganistan #wojsko #imigranci

Obejrzałem sobie film „Ocalony” opowiadający o spektakularnej porażce Sealsów podczas operacji „Czerwone skrzydło” i zainteresowałem się afgańskim pozytywnym bohaterem i jakie były jego losy po tej akcji.
Trafiłem na fajny artykuł dotyczący dalszych losów tego człowieka, który niestety prowadzi do smutnych wniosków, a mianowicie że takim ludziom bardzo trudno jest pomóc i są oni w głębokiej dupie.
Fajnie jakby to ktoś przetłumaczył bo historia jest bardzo ciekawa.
Uwaga spoiler i tltr.
Mohammad Gulab, bo o nim mowa, uratował życie jedynemu ocalałemu Sealsowi, dał mu schronienie i sprzeciwił się talibom.
Czyli generalnie bohater pełną gębą i gość z jajami. Potem zaczęły się jego problemy bo wielokrotnie talibowie próbowali go zabić. Człowiek próbował przez kilka lat wydostać się z Afganistanu do USA i udało się to dopiero po 10 latach. Wcześniej kilka razy krążył między USA, Indiami i Afganistanem. Dzięki pomocy ocalonego Marcusa Luttrella, wielokrotnie dostawał pieniądze, pomoc i wstawiennictwo przy uzyskaniu zielonej karty.
W pewnym momencie zaczęły się jakieś tarcia między nimi ale mój bed inglisz nie pozwolił mi tego dokładnie zrozumieć (chyba chodziło o to co zobaczył w filmie a potem doszły do tego pieniądze). Prawdopodobnie problemy wynikały też z analfabetyzmu Gulaba i problemów z tłumaczeniem. Pojawili się też „życzliwi” co mu namieszali w głowie.
Ostatecznie Gulab jest nieszczęśliwy, nie potrafi się znaleźć w nowoczesnym świecie, po wielu miesiącach nauki, potrafi tylko kilka słów po angielsku. Jest bardzo roszczeniowy i uważa że należy mu się dużo więcej pieniędzy z filmu i książek które powstały na podstawie tej historii.
No i hit, znany z naszego podwórka. Gulab dostał 1/3 zysków ze sprzedaży książki, a potem powiedział że powinien dostać więcej bo kontrakt podpisywał w stresie. Sapkowski approved.
Nie wiadomo czy tak było, czy to w ramach zemsty, Gulab opowiedział nieco inną wersje niż film. Mówił że strzały słychać było tylko chwilę a jak znaleźli Luttrella to miał pełne wszystkie 11 magazynków, a oficjalna wersja jest taka że to była heroiczna walka aż skończyła im się amunicja.
Inne ciekawe doniesienia były na temat ilości przeciwników. Według różnych oficjalnych źródeł było od kilkudziesięciu do nawet 200 przeciwników a wg mniej wygodnej wersji 8-10. Pewnie tego się nigdy nie dowiemy, bo nie sądzę że armia USA się przyzna że czterech sealsów nie poradziło sobie z 8 dzikusami.
Wnioski są takie, że osoby pokroju Gulaba, nie mają szans na normalne życie na zachodzie bo nie rozumieją i nie chcą zrozumieć nowoczesnego świata.
Po takiej pomocy z ich strony, nie mają życia u siebie i nie mają na zachodzie.
https://www.newsweek.com/2016/06/10/mohammad-gulab-marcus-luttrell-navy-seal-lone-survivor-operation-red-wings-458139.html